Bracia: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadując po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu. I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedyście w tym żyli. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

 

W dobie przywiązania wielu ludzi do zdjęć i obrazów typu selfie, w których ukazują siebie samych na różnego rodzaju portalach społecznościowych „tak jak chcieliby zostać widziani i zapamiętani,” warto w oparciu o dzisiejsze czytanie zastanowić się, jaki jest mój prawdziwy obraz przed Bogiem.

Tak jak chcielibyśmy dzielić się na portalach obrazami z wakacyjnych egzotycznych podroży po świecie, robiąc na innych wrażenie, tak też powinniśmy mieć odwagę podkreślać z dumą nasze przywiązanie do Chrystusa i wartości duchowych. Dla człowieka wierzącego jego osobista chwała powinna być równoznaczna z chwałą Chrystusa. Kiedy On doznaje ludzkiego uznania i chwały, jest to radosny moment dla każdego wierzącego w Niego.

Do Kolosan Paweł kieruje słowa zachęty do trwania i przemiany samych siebie w „nowego człowieka”. Ktoś, kto wybiera Chrystusa w sposób szczery i prawdziwy, wybiera prawość i wartości z nią powiązane, równocześnie pozostawiając za sobą przywiązanie do tego, co przyziemne. Na tego typu głębokie nawrócenie nie ma wpływu pochodzenie, przynależność do określonej grupy etnicznej, status społeczny czy wyznawana wcześniej religia. Każdy ma szansę i możliwość, by Chrystusa wybrać i przyjąć jako swego Pana. Tak jak może swoją wolną wolą wybrać miłosierdzie nad chciwością czy też duchowość przedłożyć nad materialne przywiązanie.

Chrystus przyszedł, by nas przemienić i umożliwić nam dostrzeżenie obrazu Boga w nas i drugim człowieku. I tylko ten obraz tak naprawdę ma znaczenie, ten obraz powinniśmy podkreślać, z dumą prezentować i przekazywać go innym, przedstawiając im siebie. Ten sposób ukazywania chwały Chrystusa wydaje się być najistotniejszy, godny i właściwy dla wierzącego w Chrystusa.