Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

Tyt 3, 4-7  Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego. (por. Hbr 10, 19-23; Ap 14, 13)

 

Trudno jest nam wyobrazić sobie, co się rozgrywa na granicy pomiędzy życiem a śmiercią. Doświadczenie tych chwil jest niepowtarzalne i jedyne dla każdego człowieka, bez względu na pochodzenie, wyznawaną religię czy status społeczny. Na tej granicy dokonuje się dramat wyboru pomiędzy życiem z Bogiem i bez Boga, życiem wiecznym a śmiercią.

Ten ostateczny wybór jest w dużej mierze uwarunkowany tym, jak przeżywaliśmy nasze życie i jak bliskie relacje łączyły nas z Bogiem. Pismo Św. wskazuje na tę prawdę w wielu miejscach: Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. (…) Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. (…) W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. (…) Łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych (Mdr 3, 1-9). Księga Mądrości w bardzo trafny i wymowny sposób opisuje wielką troskę Boga o Jego wybranych, o sprawiedliwych, którzy złożyli w Nim całą ufność. Chociaż w oczach ludzi ich życie może zostać poczytane jako klęska, a ich śmierć za nieszczęście, zupełnie inaczej przedstawia się to w Bożej perspektywie w odniesieniu do wiecznej rzeczywistości. Całopalna ofiara ich życia, poniesione trudy i wyrzeczenia zostaną przez Ojca uznane za miłą Mu ofiarę i wynagrodzone wiecznym szczęściem zbawionych.

Żaden człowiek nie jest w stanie przeniknąć myśli Pana i zrozumieć zamiarów Jego Opatrzności. Jedno jest jednak dostrzegalne gołym okiem dla człowieka kierującego się wiarą: Bóg rzeczywiście troszczy się o swoich wybranych, o tych, którzy Mu zawierzyli. Bez wątpienia będą oni mogli zawołać radośnie z głębi swych serc przed obliczem Najwyższego: W Tobie, mój Boże, mą ufność złożyłem i nie zawiodę się na wieki!