2 Tes 2, 16-17            Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie! (por. J 15, 26-27; 2 Kor 1, 3-5)

 

W jednej z najbardziej uroczystych wypowiedzi zapisanych przez Ewangelistów Jezus mówi o sobie jako Źródle wody żywej: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza (J 7, 37). Woda żywa Żydom kojarzyła się zawsze z wielkim bogactwem. Już samo określenie „żywa” wskazywało na to, że niosła w sobie życie, była zdatna do picia, co na terenach pustynnych, gdzie często istniał problem z dostępem do wody, było rzeczywiście nieocenionym skarbem. Jezus wypowiada powyższe słowa w świątyni jerozolimskiej w dniu, w którym dokonywano rytualnego obrzędu z wodą, która – zgodnie z przepowiednią proroka Ezechiela (Ez 47) – w czasach mesjańskich miała obficie wypłynąć ze świątyni.

Jezus porównuje siebie jednak do czegoś więcej niż do samej wody – mówi o sobie jako Źródle, z którego owa woda wypływa bez ograniczeń. Do takiego Źródła każdy może podejść, by zaczerpnąć i pić: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! (J 7, 37) Czy jednak chodzi tutaj o sam skarb ożywiającej wody?

Jan Ewangelista, który zwykle w wydarzeniach na pierwszy rzut oka zwyczajnych potrafi dostrzec dzieła zbawcze, przesiąknięte obecnością Boga, również w tej wypowiedzi Jezusa zauważa coś o wiele bardziej doniosłego. Jezus mówi tu o Duchu, którego pośle uczniom po swoim zmartwychwstaniu: Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony (J 7, 39).

Duch Święty staje się nieskończonym i niewyczerpanym źródłem pocieszenia, jakie z dobroci Boskiego Serca Chrystusa zostało podarowane ludziom. Dlaczego jednak pocieszenia? Duch Święty jest Pocieszycielem, który daje nadzieję i utwierdza serca we wszelkim dobrym czynie i dobrej mowie – jak przypomina św. Paweł – by w trudach zmierzania do Boga ścieżkami wiary, nie ulec zniechęceniu czy ospałości. Wszystko to wypływa z bezinteresownej miłości Boga Ojca, która wyraża się w sposób najpełniejszy w Jego Jednorodzonym Synu, Jezusie Chrystusie.