Najmilsi: O co prosić będziemy, otrzymamy od Boga, ponieważ zachowujemy Jego przykazania I czynimy to, co się Jemu podoba. A przykazanie Jego zaś jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał. Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który - jak słyszeliście - nadchodzi i już teraz przebywa na świecie. Wy, dzieci, jesteście z Boga i zwyciężyliście ich, ponieważ większy jest Ten, który w was jest, od tego, który jest w świecie. Oni są ze świata, dlatego mówią tak, jak mówi świat, a świat ich słucha. My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.

 

W dzisiejszym czytaniu widzę wiele opozycji: Duch Boży – duch Antychrysta, my – oni, być z Boga – być ze świata, duch prawdy – duch fałszu. Można powiedzieć, że ludzkie życie jest bardzo trudne, ponieważ na każdym kroku musimy dokonywać wyborów. To strasznie męczące, tak ciągle się pilnować. Można zwariować! „Badajcie duchy” – napisał nam Święty Jan. No dobrze, ale jak?

Jest chyba dość proste rozwiązanie. Skoro Bożym przykazaniem jest, abyśmy wierzyli w Jezusa i wzajemnie się miłowali, to wszystko, co jest przeciwne owej wierze i miłości, nie pochodzi od Boga. Jeśli są w Twoim życiu ludzie, którzy mącą Twoją wiarę albo psują relacje – prawdopodobnie postępują według ducha Antychrysta. Podobnie jeśli Ty sam widzisz, że jesteś zagrożeniem dla czyjejś wiary lub wzajemnej miłości, uważaj, bo możesz mieć ducha Antychrysta. Wiara i miłość – one są sprawdzianem z Twojego życia.