Ojciec Święty Franciszek pragnie zwrócić swą szczególną uwagę na narzeczonych. Niestety w dzisiejszym świecie zwyczaj narzeczeństwa został trochę rozmyty, gdzieś zapomniany. Choć jego tradycja jest już bardzo długa i ma także swój wydźwięk prawny.

Według Kodeksu Prawa Kanonicznego w tym wyjątkowym czasie przygotowania do sakramentu małżeństwa, narzeczeni starają się lepiej siebie poznać, by swój związek małżeński, a następnie wspólnotę rodzinną budować na prawdziwych wartościach.

- Jest to czas, kiedy narzeczeni starają się lepiej siebie poznać, starają się lepiej zrozumieć siebie, rozmawiają o swoich planach, o przyszłości, o tym jak będą budować rodzinę. Rozmawiają o swoich prawach, obowiązkach. A wiec taki czas bardzo intymny dla tych ludzi, który daje podstawy do tego, aby powiedzieć ta osoba jest dla mnie „zarezerwowana”. Ja chcę z tą osobą zawrzeć związek małżeński, chcę z nią związać się na całe życie, a teraz przygotowujemy się głębiej i to nam daje prawo do tego, aby przekroczyć pewien próg intymności dotyczący historii naszej rodziny, naszego życia, pewnych problemów, radości. Ta druga osoba, która zostaje moim narzeczonym, narzeczoną ma prawo o tym wiedzieć, aby w całej prawdzie o mnie wejść w związek małżeński – mówił ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin przy KEP.
Narzeczeństwo to czas wyjątkowy, kiedy działa łaska Pana Boga.

- Kiedy rzeczywiście możemy odkrywać sens tego wszystkiego, co się w nas dzieje i w ten sposób jakoś spotykając Chrystusa i spotykając się z wiarą jesteśmy w stanie to nasze przyszłe małżeństwo budować na solidnej skale, którą jest Jezus Chrystus. Tam, gdzie jest wiara, gdzie jest systematyczna modlitwa, korzystanie z sakramentów, tam istnieje najmniejszy odsetek rozbitych małżeństw – ks. Przemysław Drąg.