I mówił dalej: Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło.

 

Tak na co dzień, bardziej czy mniej, czy dostrzegasz działanie Boga? Jak i gdzie działa Bóg? W mnóstwie codziennych czynności czy widzisz trud i powtarzalność, czy bardziej radość i rozwój?

Królestwo Boże to przyszłe, ostateczne panowanie Boga, ale również obecność i działanie Boga pośród nas. Jeżeli królestwo „jest Boże”, to jest Nim przede wszystkim Jezus. Syn Boży jest ziarnem, z którego wyrasta drzewo potężne. Drzewo, w którego gałęziach ptaki zakładają gniazda. Kiedy popatrzymy, w ilu narodach jest zakorzeniony Kościół i wiara w Jezusa Chrystusa, to nie możemy już powiedzieć, że ziarno pozostało ziarnem bezowocnym.

Tajemnica mocy Bożej przedstawiona w obrazie ziarnka gorczycy i kwasu, który zakwasza całe ciasto, jest dostrzegalna zewnętrznie, opisywalna socjologicznie, ale jednocześnie pozostaje tajemnicą. Jak głęboko bowiem zaczyn Ewangelii przeniknął w moje życie? Owszem, widzę to np. w życiu konkretnych świętych – jak bardzo upodobnili się do Jezusa. Nie da się jednak przedstawić mojego wzrostu ani w cyfrach, ani w statystykach.

Dla mnie osobiście są ważne konkretne wydarzenia, w których widzę pomoc i obecność Boga. Proszę, ufam i otrzymuję. Są wśród tych darów również i te trudne, które wstrząsają i wzywają do nawrócenia. Zdaje się jednak, że im bardziej dostrzegam i przyjmuję, zarówno  w „prozie życia” jak i w tym, co ciemne jak wnętrze ziemi, znaki obecności i działania Boga, to jest lepiej, pełniej, spokojniej.

Jezus patrzył na małe ziarenko i mówił o nim, jak o wielkim drzewie, które z niego wyrośnie; o zaczynie i o tym, co zaczyn czyni z mąką. Opowiadał nam w ten sposób o swoim życiu: prawdziwie, tajemniczo, skromnie i z mocą. Oto życie Jego urośnie, stanie się domem dla wielu, ponieważ obumrze w ziemi. Będzie jak kwas dla mąki, „zakwasi ziemię” tak, że wszystkie groby ostatecznie otworzą się i nastanie królowanie Boga.