Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi. W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Pytali Go: „Gdzie, Panie?” On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i sępy”.

 

W całej historii przyjaźni Boga i człowieka chodzi zawsze o to jedno, o czuwanie. Tak samo było w czasach dawnych, minionych. Tak samo i teraz. Zawsze Bogu chodzi o uratowanie człowieka, o zbawienie, o szczęście. Za każdym razem Bóg napomina, uprzedza, wskazuje drogę właściwą, środki ratujące. Niestety tak samo jak wtedy człowiek zamyka uszy, staje się we własnym mniemaniu mądrzejszym od Boga.

Bóg jest Bogiem wiernym i nie ustanie w zamiarze ratowania człowieka, byle ten słuchał, reagował właściwie. Byle słuchał Boga a nie siebie!