Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”.

 

Bóg troszczy się o nas, ale też nie ukrywa, że bycie uczniem Pana wymaga poświęcenia – nawet za cenę życia. Prześladowania pełnią ważną rolę; dzięki nim każdy z nas może zobaczyć dowód istnienia ludzi, którzy wszystko poświęcają Bogu, nie rezygnują ze swej wiary. Męczeństwo jest również kamieniem, który buduje Kościół. 

W pierwszych wiekach uczniowie Jezusa uciekając, nieśli Ewangelię na krańce świata. Imperium Rzymskie walczyło z chrześcijanami prawie 300 lat i ich nie przemogło. Dziś znowu uczniowie są prześladowani, nie tylko w Syrii, Iraku czy Afryce, ale także w szkole, miejscu pracy, instytucjach…

Może w Polsce jeszcze nie widać prześladowań, tak jak w innych krajach, ale chyba już teraz warto się zastanowić nad pytaniem, co ja zrobię? Czy jestem gotów, jestem gotowa zapłacić nawet najwyższą cenę za miłość Chrystusa?

Każdy z nas będzie musiał stoczyć kiedyś walkę, mniejszą lub większą. Nie zwyciężymy, jeśli będziemy polegali tylko na sobie samych. Bóg nie zostawi nas samych. Duch Święty będzie naszym obrońcą i umocnieniem. Z Nim nie musimy się lękać niczego!