Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka”. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

 

Czy uzewnętrzniam uczucie radości na myśl, iż Pan Jezus Zmartwychwstały, pełen otuchy, miłości i zadowolenia, wstępuje do nieba?

Czy spoglądam na Jezusa radośnie, ujawniając moje pozytywne uczucia?

Czym jest dla mnie błogosławieństwo, świadomość, że Bóg ma mnie w swojej opiece?

Czy ufam słowom Pana: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca”?

Czy dziękuję Ojcu, że bywam „przyobleczona w moc z wysoka”?

Czy wiem, że pokój serca jest darem Boga?

Czy jestem świadkiem Chrystusa Zmartwychwstałego?

„Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga”.

Ojcze, Przewidujący Boże, bądź uwielbiony.

Jezu Chryste, Miłosierny Boże, bądź uwielbiony.

Pocieszycielu, Duchu Święty, Boże, bądź uwielbiony.

Trójco Święta, bądź uwielbiona.

Dziękuję Ci, Boże, za każdą trudną sytuację, za rozmaite, bardzo ciężkie wydarzenia w życiu moim i najbliższych, za ogołacanie mnie z ludzi i przywiązań do materii – okazują się zawsze zbawienne, wyzwalające, prowokujące do coraz głębszej wiary.

Jezu, czekam na Twoje przyjście. Proszę o łaskę przymnożenia mi wiary. Ty, Panie, jesteś wszechmogący, przewidujący, miłosierny, jesteś źródłem życia, doskonały w miłości, kochający, opiekujący się, przebaczający.

Abba Ojcze, Ty trzymasz mnie i serce moje w swojej dłoni, więc nie muszę się lękać niczego.