Jezus powiedział do swoich uczniów: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec".

Trudna jest dzisiejsza Ewangelia do zrealizowania w życiu, bo czy nie chcemy, aby wszystko nam się zawsze dobrze układało, powodziło się, by było spokojnie, radośnie? A Ewangelia mówi, że mamy nienawidzić swojego życia na ziemi, bo wtedy zyskamy życie wieczne.

Czy Jezus chce, byśmy byli nieszczęśliwi? Oczywiście, że nie, ale zwraca uwagę na to, żeby nie przywiązywać się wyłącznie do rzeczy doczesnych, nie żyć tylko tym, co na ziemi. W każdym działaniu trzeba mieć na uwadze, że kiedyś czeka na nas życie wieczne, w którym Bóg doceni tych, którzy byli Mu wierni.