Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

 

Jezus spośród setek, a może nawet tysięcy spotkanych na drodze osób wybrał Dwunastu. Im powierzył trudne zadanie, dał władzę nad duchami nieczystymi, nakazał leczyć wszystkie choroby i słabości.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego oni? Dlaczego nie inni? Wy również wybieracie sobie przyjaciół. Dlaczego tych? Dlaczego nie innych? Choć czasami się Was zaprą jak Piotr; czasami zdradzą jak Judasz – to czujecie, że Was rozumieją. Że może się i zaprą, ale wrócą. Pomogą. Będą bronić Waszych poglądów. Będą bronić Was samych.

A jak jest z nami? Czujemy się choć trochę jak Szymon, Bartłomiej, Tadeusz, Jakub? Potrafimy za Jezusem i Jego słowami pójść jak w dym? Mówić o Nim innym? Zarażać słowami: Przebacz nie siedem, ale siedemdziesiąt siedem razy; Miłuj nieprzyjaciół swoich? Obyście też poczuli się wybrani i uwierzyli, że możecie wypędzać złe duchy z siebie i innych; że możecie być dobrzy i miłosierni, nie licząc na wdzięczność.