Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi, wraz z biskupami i diakonami. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana, Jezusa Chrystusa! Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam – zawsze, w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich – z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa. Słusznie przecież mogę tak o was myśleć, bo noszę was wszystkich w sercu jako tych, którzy mają udział w mojej łasce: zarówno w moich kajdanach, jak i w obronie Ewangelii uzasadnionej dowodami. Albowiem Bóg jest mi świadkiem, jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi ożywiony miłością Chrystusa Jezusa. A modlę się o to, by miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, który przynosimy przez Jezusa Chrystusa, na chwałę i cześć Boga.

 

Z pwm, czyli z pamięcią w modlitwie – tak często kończę swoje SMS-y.

Chciałbym, aby i inni tak o mnie pamiętali, bo za modlitwą idą duchowe dary. Jakże szczególnego wymiaru te słowa nabiorą w najbliższych dniach listopada. Nikt nie poprosi, a my możemy zapomnieć – przez ręce pełne kwiatów i zniczy, przez duchowe lenistwo, grzech, niewiarę, że to coś pomoże – o ... modlitwie, odpuście zupełnym, Mszy Świętej, wymieniankach.

A może ja i Ty jeszcze bardziej potrzebujemy modlitwy innych, aby wydoskonalić się w miłości.

Z pwm
„o was wszystkich z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii”.