Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

 

“Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych”. Bardzo głęboki przekaz ukrywa się pod Markowym „ludzie biegali”. Ogromne poruszenie ludzi nawiedzonej przez Jezusa krainy, wzbudzone wiarą w Jego moc zbawiania od zła. Obraz niosący w sobie wielką moc wiary pełnej żywej nadziei.

Za czym my biegamy?

Duchu Święty, nie dozwalaj, aby nasze zabieganie było za czymś innym, kimś innym, jak tylko za Jezusem.