Od dnia, kiedy przodkowie wasi wyszli z ziemi egipskiej, do dnia dzisiejszego posyłałem do was wszystkich moich sług, proroków, każdego dnia, bezustannie, lecz nie usłuchali Mnie ani nie nadstawiali swych uszu. Uczynili twardym swój kark, stali się gorszymi niż ich przodkowie. Powiesz im wszystkie te słowa, ale cię nie usłuchają; będziesz wołał do nich, lecz nie dadzą ci odpowiedzi. I odezwiesz się do nich: To jest naród, który nie usłuchał głosu Pana, swego Boga, i nie przyjął pouczenia. Przepadła wierność, znikła z ich ust.
 

        To o mnie. Całkowicie mogę się podpisać pod zarzutami Boga wobec mnie. Odkąd mój spowiednik nauczył mnie czytać Słowo Boga w liczbie pojedynczej np. słuchajcie - słuchaj, dadzą - dasz, zacząłem wreszcie słuchać, co Bóg chce mi powiedzieć. I widzę, że zawsze są to słowa trafiające w dziesiątkę.    

         Polecam, przeczytaj sobie tekst tego czytania w liczbie pojedynczej. Przekonasz się ..., to jest o mnie. Wtedy jest szansa na kolejny krok, że coś z tą prawdą zrobisz. Coś? Ciekawe, o czym Bóg powie następnym razem - już jutro. Znowu będzie o mnie.


Inne komentarze ks. Darka