Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

 

Pragnę zaufać Słowu Jezusa całym sercem, Słowu, które zachęca mnie dziś, bym się nie zabezpieczała na różne niespodziewane, trudne okoliczności życia, gdy nadejdą, abym nie obmyślała po swojemu strategii działania. Zaufać Jezusowi, że On się zatroszczy o WSZYSTKO, bez wyjątku. Tego pragnę – iść tak na 100% za Nim, rezygnować ze swojej siły, a polegać na Jego sile.