Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, obiegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia”.

 

Bóg daje nam znaki. Nawiedza nas swoją Opatrznością. Nawiedza nas przez niepowodzenia, porażki, cierpienie. Nawiedza nas przez drugiego człowieka. Czy dobrze rozpoznajemy ten czas Bożej obecności obok nas? Oby nasze życie nie było jednym wielkim upadkiem-odejściem od Boga.