Jezus tak wołał: „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział”.

 

Jezus jest źródłem światła. On jest światłem przez swoje słowa. W przeciwieństwie do innych systemów naukowych czy etycznych nauka Chrystusa odznacza się wewnętrzną logiką i konsekwencją. W niej możemy znaleźć wszystkie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, nawet na te najtrudniejsze.

Słowo Boże może nas wiele nauczyć, jeśli tylko będziemy je stosowali nie do innych, a do samych siebie.

Niech dziś Słowo Boże rośnie nie tylko w nas, ale i przez nas. Jezus może się stać światłością świata poprzez nas.