Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon cudzym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi".

 

Słowo Boże nie traci czasu, już w drugi dzień Wielkiego Postu wysyła do nas Mojżesza z ważnym zapytaniem. Nasz przewodnik nie pyta jakie mamy plany na najbliższe czterdzieści dni, ale pyta jaka jest nasza decyzja tu i teraz. Życie czy śmierć?

To niezwykle ważne mówić zawsze Bogu "tak" i chodzić Jego drogami. Jednak to nie wszystko. To Bóg daje życie i szczęście. Kiedy mówimy, że chodzimy Jego drogami i wypełniamy Jego prawa to tak jakby wszystko zależało od nas. Przyjmować powinniśmy nie tylko prowadzenie Boże, ale przede wszystkim samego Boga. Wtedy będziemy nie tylko prosić "prowadź mnie", ale będzie w nas śmiałość, aby poprosić "nieś mnie".