Mówił do nich: "Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!" Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

 

Apostołowie zostali posłani przez Jezusa, aby nie tylko nauczać prawd wiary, ale działać w Jego imię. Syn Boży dał im moc i władzę nad duchami nieczystymi oraz władzę leczenia chorób. 

Czasem trudno nam sobie wyobrazić, aby kapłan, którego znamy jako dobrego kaznodzieję, albo katechetę, położył na nas ręce i modlił się o nasze uzdrowienie. Bywa, że nawet samym kapłanom wydaje się, że mają tylko nauczać zasad wiary i jakby nie dowierzają, że Jezus posyła ich także do modlitwy nad chorymi tak duchowo, jak i cieleśnie. 

Aby wypełniło się to, o czym mówi dzisiejsza Ewangelia, potrzebna jest silna i ożywiona mocą Ducha Świętego wiara. Dotyczy to zarówno wiernych, jak i kapłanów.