Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”. Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara; chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego.

 

W dniu dzisiejszym Kościół proponuje nam do rozważenia fragment Ewangelii według św. Marka. Pochylamy się zatem nad kolejnym wydarzeniem z życia Mistrza z Nazaretu – związanym tym razem z próbą pochwycenia Jezusa w mowie, by następnie móc Go oskarżyć.

Zechciejmy rozważyć to, o czym pisze św. Marek: wyobrazić sobie podchodzących do Jezusa faryzeuszów i zwolenników Heroda. Warto szczegółowo przeanalizować to wydarzenie, stawiane Jezusowi pytania i Jego reakcję. Zauważmy, iż faryzeusze mają świetnie przygotowany plan: wiedzą, jak i o co zapytać Jezusa, by wprawić Go w zakłopotanie. W pierwszych słowach niby wyrażają uznanie dla Jezusa, po czym zadają podstępne pytanie: „Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?” Możemy wyobrazić sobie reakcję i spojrzenia rozmówców Jezusa. Popatrzmy także na Mistrza z Nazaretu, który mimo poznanych zamiarów swoich rozmówców, zachowuje spokój. On wie, że celem tego spotkania nie jest poszukiwanie prawdy, lecz zastawienie pułapki na Niego. Syn Boży poznał ich prawdziwe intencje, ich obłudę.

Mimo posiadanej wiedzy Jezus zwraca się do faryzeuszy i zwolenników Heroda, prosząc, by podano mu denara. Po czym stawia pytania o wygląd monety, a następnie mówi: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Zupełne zaskoczenie. Zapewne rozmówcy Jezusa nie spodziewali się takiej odpowiedzi. Możemy przypuszczać, że są zupełnie zaskoczeni, mimo że jeszcze przed chwilą byli pewni sukcesu. Teraz jednak są zmieszani na skutek tak błyskotliwej odpowiedzi Jezusa, a zarazem pełni podziwu, iż tak sprytnie wybrnął z zastawionej na Niego pułapki.

Medytując nad wspomnianym fragmentem Ewangelii, uwielbiajmy Boga za Jego mądrość ukazaną w rozważanym dziś spotkaniu. Możemy także dojść do wniosku, że również i dziś mogą się zdarzyć sytuacje, kiedy ktoś stawia trudne pytanie. Nie szuka przy tym odpowiedzi, ale jego celem jest postawienie kogoś w trudnej sytuacji, czy też ośmieszenie rozmówcy. To właśnie spotkało Jezusa, o czym tak szczegółowo pisze św. Marek. Podziwiając postawę Jezusa, zawierzajmy Bogu te trudne spotkania i prośmy o dar mądrości i umiejętnego zachowania się w takich sytuacjach. Prośmy, aby czas spędzany na modlitwie i medytacji Pisma Św. zaowocował coraz większym poznaniem mądrości, której źródłem jest sam Bóg.

 

Zobacz >>Archiwum<< Radia Profeto - wszystkie audycje, które były emitowane na naszej antenie w jednym miejscu.