Od dni ojców naszych aż po dziś dzień ciąży na nas wielka wina. My, królowie nasi, kapłani nasi zostaliśmy wydani za nasze przestępstwa pod władzę królów krain tych, pod miecz, w niewolę, na złupienie i na publiczne pośmiewisko, jak to jest dziś. A teraz zaledwie na chwilę przyszło zmiłowanie od Pana, Boga naszego, przez to, że pozostawił nam garstkę ocalonych, że w swoim miejscu świętym dał nam dach nad głową, że Bóg nasz rozjaśnił oczy nasze i że pozwolił nam w niewoli naszej trochę odetchnąć - bo przecież jesteśmy niewolnikami. Ale w niewoli naszej nie opuścił nas Bóg nasz, lecz dał nam znaleźć względy u królów perskich, pozwalając nam odżyć, byśmy mogli wznieść dom Boga naszego i odbudować jego ruiny - dając nam ostoję w Judzie i Jerozolimie.

 

Rozmowa z kimś, kto chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat wiary i religii jest wyjątkowym przywilejem, daje bowiem możliwość podzielenia się tym, co dla człowieka wierzącego jest istotną częścią jego życia i wyznawanego systemu wartości oraz konsekwencji i wpływu, jakie wiara ma czy mieć powinna na nasze wybory i postępowanie. Ezdrasz jako człowiek wybitnie religijny również taki dialog prowadził, starając się wskazywać na występki, które nie były zgodne z Prawem Bożym. Widząc społeczność, w której żył, czuł się przygnębiony i rozczarowany brakiem wierności i lekceważeniem niektórych praktyk religijnych. W dzisiejszym czytaniu wskazuje na niebezpieczeństwa wynikające z tzw. małżeństw mieszanych, tzn. zawieranych między Żydami a poganami. 

W dzisiejszym społeczeństwie, kiedy tak mocno podkreśla się prawa jednostki, a nawet stawia się żądania uznania przez normy prawne tzw. „małżeństw jednopłciowych” wielu z nas może odczuwać podobną niepewność i niepokój związany z kierunkiem zmian w otaczającym nas świecie, które to zmiany stoją w sprzeczności z wartościami, które są nam ludziom wierzącym bliskie. Tym bardziej godne uwagi są konsekwencje upadku obyczajów, na które wskazuje Ezdrasz w tym czytaniu, bo przypominają one, by prowadząc dialog i szanując obyczaje i prawa innych, samemu pozostawać wiernym Bogu i własnym wartościom oraz pokazywać tam, gdzie to możliwe ich wyższość i prawdziwość.