W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.

    I jakoś tak czuję, jakby wszystkie one odnosiły się właśnie do mnie, któremu nic nie brakuje z dóbr materialnych, który nie narzekam na głód, który mam powody do radości, któremu nie brakuje ludzkich pochwał. Jak trudno jest uwierzyć, że prawdziwie szczęśliwi są ci ubodzy - bez dachu nad głową, głodujący na oczach bogaczy, płaczący po stracie bliskich i prześladowani z powodu wiary. Pozostaje mi zatem tylko płakać i smucić się razem z nimi, współodczuwać z nimi tę całą ich biedę, bo prawdziwa nagroda i szczęście czeka w niebie.

    Zadanie na dziś: bądź zgodny w uczuciach z tymi, którzy teraz cierpią i pomóż będącym w potrzebie na miarę swoich możliwości: modlitwą, postem bądź jałmużną.

Fot. sxc.hu