Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć - a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi - to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.

 

Mój bliźni jest darem Boga. Nawet jak zostanie pokiereszowany, zbity niczym pies, nawet jak pogubiony, jak trudny w codzienności, jak słaby, rozdarty i grzeszny. I możesz tym darem Pana wzgardzić – gardząc jednocześnie bliźnim. Możesz go wyrzucić i z domu, i z zasięgu wzroku, i z pamięci, i z serca. Możesz. Tylko jak nie zrobisz nic, by go ratować, to nie tylko nie ocalisz jego duszy ale i własnej.