„Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia”

Minęło 5 lat od wyboru jezuity, kardynała Jorge Mario Bergoglio na papieża oraz inauguracji jego pontyfikatu. 13 marca kolegium kardynalskie zadecydowało o wyborze następcy Benedykta XVI, a 19 marca – w uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny – papież Franciszek sprawował rozpoczynającą jego posługę Eucharystię. Uczestniczyło w niej 150 tys. osób, 132 delegacje państwowe oraz 33 delegacje innych wyznań i religii.

„Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych: to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu” – mówił wtedy papież Franciszek, rysując założenia swojego pontyfikatu.

W 5. rocznicę wyboru Franciszka, list do prefekta Sekretariatu ds. Komunikacji w Watykanie, księdza Dario Vigano, napisał papież senior Benedykt XVI. Powodem listu była prezentacja 11 tomów pod tytułem "Teologia papieża Franciszka".

„Wewnętrzna kontynuacja między dwoma pontyfikatami”

Benedykt XVI stanął w obronie swego następcy Franciszka i uznał za "głupie uprzedzenia" opinie o tym, że jest on człowiekiem praktycznym, pozbawionym odpowiedniego przygotowania teologicznego i filozoficznego.  Wyjaśnił, że o głębokim przygotowaniu filozoficznym oraz teologicznym Franciszka świadczą opublikowane w Watykanie książki. "Pomagają też dostrzec wewnętrzną kontynuację między dwoma pontyfikatami, mimo wszystkich różnic stylu i temperamentu" – stwierdził emerytowany papież.

Ojciec Święty Franciszek spotkał się z wiernymi podczas środowej audiencji w Watykanie. W katechezie mówił o Eucharystii, wyjaśniał obrzędy komunii świętej. Podkreślił, że modlitwa "Ojcze nasz" nie jest jedną z wielu modlitw chrześcijańskich. – To wielka modlitwa, której nauczył nas Jezus. Lecz ile razy ludzie odmawiają „Ojcze nasz”, ale nie rozumieją słów" – powiedział Franciszek.

– Czy czujesz, że Bóg jest Ojcem? Ojcem twoim, ojcem ludzkości, ojcem Chrystusa? Czy czujesz, że jesteś z Nim w kontakcie? – pytał papież. Podkreślił, że modlitwa „Ojcze nasz” otwiera serca dla Boga, uświadamia wiernym potrzebę błagania o przebaczenie win i podjęcia zadań braterskiej miłości.

„Spotkanie z Jezusem nadaje życiu sens”

Zwracając się do pielgrzymów z Polski, papież mówił o kolejnych fragmentach modlitwy „Ojcze nasz”. Powiedział, że Wielki Post jest okazją, by przystąpić do sakramentu spowiedzi, dobrze się wyspowiadać i przyjąć Chrystusa w Komunii świętej. Podkreślił, że spotkanie z Chrystusem nadaje sens życiu.

– W modlitwie „Ojcze nasz”, prosząc Boga: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, modlimy się nie tylko o chleb, jako pokarm dla ciała, lecz także o Chleb eucharystyczny, pokarm dla duszy. Wiemy, że kto popełnił grzech ciężki, nie powinien przyjmować Komunii świętej bez otrzymania wpierw rozgrzeszenia w sakramencie pokuty. Niech Wielki Post będzie dla was okazją, by przystąpić do tego sakramentu, dobrze się wyspowiadać i przyjąć Chrystusa w Komunii świętej. Spotkanie z Nim nadaje sens naszemu życiu. Z serca wam błogosławię – powiedział Ojciec Święty.

W sobotę 17 marca Franciszek odwiedził Pietrelcinę i San Giovanni Rotondo. To miejsca związane z życiem i posługą Ojca Pio – zakonnika, stygmatyka i spowiednika – w związku z przypadającą w tym roku 50. rocznicą jego śmierci. Do Pietrelciny, rodzinnego miasteczka świętego, udał się jako pierwszy papież. 

„Kraj, w którym dąży się do pokoju rośnie”

„Kraj, który codziennie się kłóci, nie rozwija się ani nie rozbudowuje, wywołuje strach wśród ludzi. To kraj chory i smutny. Natomiast kraj, w którym dąży się do pokoju, gdzie wszyscy dobrze sobie życzą, bardziej lub mniej, ale jednak, gdzie nie życzy się innym zła, rośnie” – mówił papież w czasie wizyty w tej miejscowości.

W San Giovanni Rotondo Franciszek podkreślił potrzebę modlitwy. Wezwał, by nie zapominać, że bez Boga nie możemy nic zrobić. „Modlitwa jest gestem miłości, jest przebywaniem z Bogiem i zanoszeniem mu życia świata” – wyjaśnił Franciszek. Podkreślił, że „to modlitwa, ta zjednoczona siła wszystkich dobrych dusz, porusza świat, odnawia sumienia, uzdrawia chorych, uświęca pracę, uwzniośla opiekę zdrowotną, daje siłę moralną”.

Papież odwiedził założony przez św. o. Pio wielki szpital – Dom Ulgi w Cierpieniu oraz należący do niego oddział onkologii dziecięcej. Podchodził do łóżek dzieci, rozdawał autografy, rozmawiał z małymi pacjentami i robił sobie z nimi zdjęcia. 

„Patrzcie na krzyż, ale spójrzcie na niego od wewnątrz”

W niedzielę, podczas modlitwy Anioł Pański Franciszek prosił, by kontemplować rany Chrystusa i Jego miłość do wszystkich.

„Jak patrzę na krzyż? Jako na dzieło sztuki, by sprawdzić, czy jest piękne czy też nie? Czy też zaglądam do wnętrza krzyża, wchodzę w rany Jezusa, aż do Jego serca? Czy patrzę na tajemnicę Boga unicestwionego aż po śmierć, jak niewolnik, jak przestępca? Nie zapominajcie o tym: patrzcie na krzyż, ale spójrzcie na niego od wewnątrz” – mówił papież.