Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

 

„A wy za kogo Mnie uważacie?” W Wielkim Poście to pytanie nabiera szczególnej mocy. Można właściwie powiedzieć, że wszystkie wysiłki wielkopostne mają pomóc w daniu właściwej odpowiedzi. Od niej zależy jakość naszego życia. Jeżeli bowiem całym sercem i całą duszą wierzymy, że Jezus jest objawicielem nieskończenie kochającego nas Ojca i On sam oddaje swoje życie za nas, to nasze życie może się przemieniać w przygodę miłości. W osiąganiu takiego poziomu życia największym wrogiem jest nasz grzech. Jest on bowiem sprzeciwem wobec przyjęcia tej miłości. Prośmy więc Ducha Świętego o światło na drodze nawracania się i oczyszczania naszego serca. Skuteczną pomocną może stać się modlitwa: „Jezu, Synu Boga żywego, miej miłosierdzie nade mną grzesznikiem” odmawiana czy szeptana w rytm oddechu i bicia serca.