Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. A więc: poznacie ich po ich owocach».

 

Jezus w rozmowie z uczniami posługuje się bardzo prostym, ale jednocześnie jakże prawdziwym obrazem drzewa. Jeśli jest ono złe, nie jest w stanie przynieść dobrych owoców. Odnosi się to do świata przyrody, ale także znajduje swoje przełożenie w życiu duchowym. Osoba, która jest zła i niegodziwa, nie przyniesie w swoim życiu dobrych owoców. Dlatego tak ważne jest, abyśmy dbali o to, jacy jesteśmy. Abyśmy nie zaniedbywali własnego rozwoju duchowego, intelektualnego i moralnego. Jeśli żyjemy Bożym Słowem, to słowo to będzie nas przemieniać i oczyszczać. Gdy aktywnie uczestniczymy w życiu sakramentalnym, zwłaszcza regularnie się spowiadamy i uczestniczymy w Eucharystii, to Bóg będzie działać w naszym życiu i będzie niczym woda i promienie słońca, które sprawiają, że drzewa wydają dobre owoce. 

Dzisiejsza Ewangelia daje nam także wskazówkę do tego, jak mamy rozeznawać, co jest dobre, a co jest złe. Obserwujmy świat i ludzi. Bywa, że nie od razu jesteśmy w stanie powiedzieć, czy dana decyzja jest dobra. Często po prostu potrzebujemy nieco odczekać. Nie bójmy się dawać sobie czas. Ale także wykorzystujmy go dobrze: modląc się, medytując Boże Słowo, rozmawiając z osobami, które mogą nam swoją życiową mądrością i doświadczeniem pomóc.