I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: "Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: Gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas". Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: "Bierzcie, to jest Ciało moje". Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: "To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym". Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

 

"Idźcie do miasta, … On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas". Jezus z wielką precyzją przygotowuje swój ostatni posiłek z uczniami. Jest on najważniejszy ze wszystkich, gdyż staje się urzeczywistnianiem Bożego planu miłości wobec całej ludzkości. W ten sposób zaczyna się Jego nieustanna obecność na ziemi po wszystkie czasy, aż do skończenia świata. Chleb i wino przemienione w Ciało i Krew naszego Pana są bardzo realnym znakiem działania Boga pragnącego być naszą siłą w codzienności (chleb) i ożywiającą radością, nieustannym świętowaniem (wino). To jest naprawdę bardzo blisko nas! Ta Boża rzeczywistość chce być domownikiem naszych serc, już nie tylko gościem i przemieniać naszą codzienność w przygodę z rozkochanym w nas Bogiem.

Niech Duch Święty pobudzając nas do nieustannego dziękczynienia za ten wielki dar Eucharystii, uzdalnia nas do obfitego i nieprzerwanego czerpania z niej siły i radości.