W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

 

Są sprawy, których ludzie uważani za mądrych, nie rozumieją. Natomiast świetnie rozumieją te dziwne tajemnice ludzie prości, myślący w sposób nieskomplikowany, zgodny z naturą. Tak wymyślił to sam Bóg.

Chrystus, ponieważ jest Bogiem, jest prosty, myśli i żyje w sposób prostolinijny. Dlatego ucząc się od Niego, powinniśmy dążyć do tej prostoty w naszym życiu.

Jezus zachęca do wzięcia Jego jarzma na siebie. A co to jest jarzmo? Jarzmo to uprząż, czyli narzędzie zakładane zwierzętom, aby nimi kierować przy pracy, aby były posłuszne. Jarzmem Chrystusa jest miłość. Jest ciężka i trudna do praktykowania, ale jest też narzędziem kierującym nas do rozwoju, do bycia lepszymi.

Prawdziwa miłość to trud i zobowiązanie, ale jednocześnie to jedyne źródło prawdziwego szczęścia. Dlatego Jezus mówi o „słodkim jarzmie”, Jego brzemię, czyli ciężar, jest lekki. Jeśli tylko będziemy uczyć się od Jezusa, to wygramy tę konkurencję.