Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy".

 

Życie zależy od tego, kim jesteś, a nie od tego, co masz... A jesteś dzieckiem Boga! Wszytko pochodzi od Ojca, a skoro On daje życie, to zatroszczy się również o wszystko, co do tego życia potrzebne: o pożywienie czy ubranie... 

Ojciec nie pozwoli, żeby zabrakło ci czegokolwiek, On naprawdę troszczy się o swoje dzieci. Jeśli czegoś dziś nie masz, to dlatego, że nie jest ci to potrzebne, że może wyrządzić ci więcej szkody, niż dać dobra. Różnica między chrześcijaninem a poganinem jest taka, że poganin jest zbytnio zatroskany o wszytko, a chrześcijanin troszczy się o Królestwo Boga. Jeden ufa, a drugi nie... jeden gromadzi, a drugi rozdaje z miłością...

Czym ty dziś się martwisz? O co się dziś niepokoisz? Czy ufasz Ojcu, że zatroszczy się o to, o co potrzeba?