Jezus powiedział do swoich uczniów: "Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących powrotu swego pana z uczty weselnej, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie".

 

Są takie rzeczy, na które jesteśmy gotowi w każdej chwili… I takie, które nieustannie odkładamy na później, twierdząc, że trzeba się do nich lepiej przygotować. Konkretnym wyznacznikiem gotowości na przyjście Jezusa jest nasza gotowość do modlitwy.

Jeśli znajdujesz czas na wiele rzeczy, a modlitwa z dnia na dzień jest przekładana przez Ciebie na później – nastrój nie ten, zmęczenie zbyt wielkie, myśli rozbiegane, a kolana za bardzo bolą – nie jesteś gotowy. Idź i pomódl się od razu.