Jakub zwołał swoich synów i powiedział do nich: „Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego! Judo, ciebie sławić będą twoi bracia, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny, któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród jego kolan, aż przyjdzie Ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!”

 

Każdego roku od 17 grudnia w Kościele coś się zmienia. Wszystkie teksty, które czytamy, mają być już bezpośrednim przygotowaniem do Bożego Narodzenia. Jeszcze chwilka.

Ale co wspólnego z narodzeniem Jezusa mają Jakub i Juda – bohaterowie pierwszej księgi Pisma Świętego? W czytaniu słyszymy dziś błogosławieństwo Jakuba nad swoim synem, Judą. Jakub zebrał wszystkich dwunastu synów i udziela im błogosławieństwa. Dziś koncentrujemy się na tym, od którego wyjdzie królewski ród – mocny i silny jak lew, którego się nie drażni. Najprawdopodobniej Jakub, błogosławiąc syna, nie miał pojęcia, jak ważne proroctwo wypowiada: „Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska (...), aż przyjdzie ten, do którego ono należy”. To obietnica, która się spełniła. Z rodu Judy pochodził Józef, mąż Maryi, z której narodził się Pan Jezus. Jemu należą się berło i laska pasterska. To jest klucz do zrozumienia dzisiejszego czytania.

Przez swoje słowo Bóg mówi dziś: „Moje obietnice zawsze się spełniają. Jestem Bogiem wiernym. Już niedługo narodzi się mój Syn, który może zaspokoić wszystkie twoje pragnienia. Jeszcze chwilka”.