W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: "Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga". Lecz Jezus rozkazał mu surowo: "Milcz i wyjdź z niego!" Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: "Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne". I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

 

W niedzielę rozważaliśmy scenę chrztu Pańskiego, a dziś otrzymujemy kolejny obraz potwierdzający, że Jezus jest Synem Bożym. To demony mają świadomość, kto i w jakim celu do nich przychodzi. Jezus, Syn Boży nie dyskutuje z nimi, lecz ucisza je i rozkazuje opuścić ciało człowieka.

Czy my w naszym życiu, podejmując różne superpostanowienia walki z tym, co złe, zostawiamy miejsce dla Jezusa? Czy ufamy bardziej sobie niż Bogu? Niech naszym wysiłkom duchowym towarzyszy modlitwa o wytrwałość w realizacji noworocznych i kolejnych postanowień.