Oni to świadczyli o twej miłości do Kościoła; dobrze uczynisz zaopatrując ich na drogę zgodnie z wolą Boga. Przecież wyruszyli w drogę, dla imienia Jego nie przyjmując niczego od pogan. Powinniśmy zatem gościć takich ludzi, aby wspólnie z nimi pracować dla prawdy.

 

Nigdy nie możemy zapominać, że jesteśmy współodpowiedzialni za szerzenie wiary chrześcijańskiej. Niezależnie od naszej aktualnej sytuacji społecznej, naszego wykształcenia czy stanu posiadania jesteśmy misjonarzami! Misja każdego z nas jest wyjątkowa, potrzebna i powinna być realizowana z należnym zaangażowaniem. W życiu niektórych zadanie to polega na rzeczywistym wyruszeniu w odległe zakątki świata i głoszeniu Słowa Bożego; drudzy jak wspomniany Gajus, pomagają materialnie, a jeszcze inni na modlitwie wypraszają potrzebne łaski dla różnych dzieł misyjnych. By te wszystkie nasze życiowe misje przynosiły jak najobfitsze owoce, musimy oprzeć ich wypełnianie na najważniejszym przykazaniu – na przykazaniu miłości. Tylko wtedy odkryjemy prawdziwe piękno…

Niech słowa „Idźcie i nawracajcie wszystkie narody” będą dla nas wezwaniem i jednocześnie jednoznacznym potwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy misjonarzami. Chciejmy pozytywnie odpowiadać na zaproszenia do pomocy w realizacji zarówno tych małych, lokalnych jak i tych większych, nawet ogólnoświatowych dzieł misyjnych…