On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: "Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza".

 

Dziś chciałbym się skupić na jednym fragmencie ewangelii – mianowicie na zdaniu: „A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.”

Czy wiecie, że królestwo Boże jest wśród nas? Mam wrażenie, że większość ludzi ciągle czeka, że coś się spektakularnego zdarzy (np. nadejdzie jakiś kataklizm i będzie koniec świata) i wtedy nastanie zapowiadane królestwo. A to nie jest tak.

Królestwo Boże jest wśród nas, tylko musimy chcieć je zauważyć. Czy wiecie, że zadaniem nas – ludzi wierzących jest sprowadzanie nieba na ziemię?! Codziennie powtarzamy w modlitwie „Ojcze nasz”, że tak jak w niebie, tak i na ziemi! My mamy zadanie rozbudowywania Królestwa Boga na ziemi! Poprzez miłość do bliźniego, wzajemną pomoc, pocieszenie. Każdy drobny gest, modlitwa, pomoc drugiemu powoduje, że rośnie wśród nas i rozkwita królestwo, gdzie nie ma łez, cierpienia, jest miłość, radość i pokój.

Niech tak się dzieje! Amen.