Poniedziałek, I Tydzień Wielkiego Postu (Mt 25, 31-46)

"Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego."


Po niedzieli, w której posłuszeństwo Bogu wyeksponowane jako kotwica wierności (Łk 4, 1-13), dziś dotykamy swoistego paradoksu. Okazuje się, że w scenie sądu nikt nie pyta o naszą walkę  z pokusami, zwycięstwa nad diabłem. Nie są też liczone rodzaje postu i sposób w jaki to czyniliśmy.  Brak też odniesień, że będziemy przepytywani ze znajomości formuł, modlitw, fragmentów Pisma świętego.

Jak echo tkwi tylko jedno zdanie „Będziemy sądzeni z miłości…, będziemy sądzeni z miłości…”. Miłości wobec najmniejszych tego świata, tych którzy nie mogą nam jej oddać, którzy nie okażą wdzięczności. Choć miłość bliźniego a w konsekwencji i nasz sąd, będzie dotyczył całej sfery naszych myśli, słów, czynów. To droga miłości jest bardzo prosta…dać, przyjąć, odwiedzić…

Fot. sxc.hu