Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

 

Na postawione pytanie przez uczonego w Piśmie, Jezus odpowiada, cytując Słowo dane Izraelitom przez Mojżesza, cytując największe przykazanie – przykazanie Miłości: shema Izraël Adonai Elohenou, Adonai Ehad. Pragnienie miłości, pragnienie bycia kochanym i kochania wpisane jest w serce każdego człowieka, z tym się już rodzimy, to jest to prawo, które Bóg wyrył w naszym sercu, dlatego znaczy ono o wiele więcej niż wszystko inne, bo Bóg jest MIŁOŚCIĄ. Bo miłość jest najważniejsza i w niej zawierają się wszystkie inne przykazania. I tak oto jesteśmy wezwani każdego dnia, aby to przykazanie miłości odnawiać w naszym życiu. Ofiary, całopalenia, ascezy, posty i wszystkie inne poświecenia – jeśli nie są oparte na miłości, żywej, szczerej, prawdziwej, nic nie znaczą. Tylko to co czynione z miłości do Boga, przynosi obfity owoc i przybliża nas do królestwa Bożego. Żeby owoc nasz trwał, życie nasze musi być oparte na SŁUCHANIU. Jeśli kocham to i słucham... Słucham Bożego Słowa i żyję nim angażując całą moją istotę, całe serce, umysł, psychikę, wolę, dusze. Bóg stworzył nas do szczęścia, a drogą do szczęścia jest Miłowanie. Miłowanie najpierw i ponad wszystko Boga dla Niego samego, bo jest Bogiem i jest godzien wszelkiej czci i chwały, godzien uwielbienia. Kochać Go w Jezusie Chrystusie, który z miłości do człowieka umarł na krzyżu i zmartwychwstał, by otworzyć nam bramy nieba. Kochać Go dziękując Mu za dar życia, kochać Go w sobie i w drugim człowieku. Kochać Boga, to przyjąć wszystko z Jego ręki, radości jak i trudne sytuacje, które krzyżują nasze ludzkie plany, przyjąć z ufnością, że On wie lepiej co jest dla mnie najlepsze w perspektywie wiecznosci. Kochać Go we wszystkim co dobre i piękne. Kochać Go, to pełnić Jego wolę. Dlatego tak ważnym jest by otworzyć się na dar miłości, otworzyć oczy serca, aby dostrzec Go wszędzie i w każdym człowieku. 

Każdy z nas nosi w sobie głęboki głód miłowania i bycia miłowanym, ale musi być świadomy, że może go zaspokoić w pełni tylko w Bogu – poprzez przyjęcie miłości i dzielenie się nią, bo miłości nam przybywa, kiedy ją „rozdajemy”, im więcej kochamy, tym więcej otrzymujemy. Nie trzeba szukać daleko, wystarczy się rozglądnąć wokół siebie, w rodzinie, w pracy, w szkole, tyle ludzi czekających na miłość, tyle ubogich na ulicach, zgłodniałych, żebrających ciepłego uśmiechu, słowa pocieszenia, tyle okazji do miłowania Boga w drugim człowieku, do miłowania człowieka widząc w nim oblicze Boga, a tym samym do miłowania siebie samego. 
Kochajmy Pana! Niech żyje w nas i kocha w nas, a będziemy prawdziwie szczęśliwi! Amen, niech tak się stanie!