Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, ponieważ tak, jak On jest w niebie, i my jesteśmy na tym świecie. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.

 

Modlę się, chodzę do Kościoła, nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, jestem dobrym człowiekiem, czego jeszcze ode mnie chcą?

To niesamowite, że Bóg dopuszcza w naszej wierze praktycznie wszystko i grzech, i życie łaską. Święty Jan patrzy bardzo konkretnie, ale przez doświadczenie miłości. Bóg mnie kocha i stąd bierze się początek mojego innego życia. Ja nic nie muszę, ale dzięki życiu z Bogiem w Jego miłości, wydoskonalam się w miłości. Pragnę więcej i więcej, i więcej... Aż do braku lęku... także o przyszłość, bo trwam w miłości.

Kochasz wszystkich?