Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi".

 

Nikt z nas nie jest w stanie poznać w pełni Objawienia Bożego. Dlatego Bóg na przestrzeni wieków, dawkuje ludziom wiedzę o nim samym. Gdy czytamy Stary Testament, dostrzegamy tam działanie Boga, wyrażające się w różnych wydarzeniach, jakich doświadczał Naród Wybrany. Miały one doprowadzić go, do przyjęcia oczekiwanego Mesjasza. Stało się jednak inaczej i tylko niewielka grupa Izraelitów przyjęła Jezusa, jako Zbawiciela. Także nasze pokolenie, żyjące w epoce „po Chrystusie”, nie jest w pełni wstanie przyjąć Dobrej Nowiny o zbawieniu. Tak wielu jest ludzi, którzy odrzucili chrześcijaństwo i nie chcą więcej przyznawać się do Jezusa Chrystusa. Niektórzy być może nie mają łaski wiary, ale wielu z premedytacją odrzuciło „krępujące więzy religii”. Bóg wciąż wychodzi ku człowiekowi. Jedynie od nas samych zależy, czy to Objawienie przyjmiemy i uczynimy Jezusa centrum naszego życia.