O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego. Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości.

 

Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni... Tak często to jest najtrudniejsze! Tak na co dzień, nie tylko od święta zdobywać się na życzliwość, cierpliwość i dobroć wobec drugiego człowieka. To bardzo trudne! To bywa trudniejsze niż wielkie wyzwania, bo świętość zdobywa się nie od święta, ale właśnie tak na co dzień.