Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie; wypadliście z łaski. My zaś z pomocą Ducha dzięki wierze wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.

 

Kiedy czytam słowa św. Pawła „w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość”, umacniam się w przekonaniu, że wartość, prawdziwy i głęboki sens ma tylko to, co jest zrobione w miłości. A tak działa Bóg – On wszystko robi w miłości. Przypominają mi się tu słowa św. Jana od Krzyża, które mówią o tej ostatecznej (mierzonej w momencie śmierci) wartości miłości: „Pod wieczór życia będą nas sądzić w miłości” (Słowa światła i miłości, 59). Niezwykle ważne tu jest wychwycenie tego, że sąd dokona się w miłości (A la tarde te examinarán en el Amor), a nie jak podaje rozpowszechniony polski przekład – „będziemy sądzeni z miłości”.

Różnica jest niebagatelna – być sądzonym „w miłości”, a być sądzonym „z miłości”. Jan od Krzyża ma niezwykłe wyczucie, że ten sąd musi być przeprowadzony w miłości. Pod wieczór życia mam stanąć oko w oko z miłością, która mnie osądzi. A doświadczę tego tylko wtedy, kiedy każdego dnia będę się spotykał z Miłością i pamiętał, że w moim życiu ma sens tylko to, co jest zrobione z miłością i z miłości. Tak, jak i wiara ma sens tylko wtedy, kiedy działa przez miłość. Zapytaj się dzisiaj samego siebie (w czasie modlitwy, a więc spotkania z Miłością), dlaczego wierzysz? Czy miłość jest najważniejszym motywem?