Początek nowego roku w Polsce zaznaczył się tragedią w Koszalinie, w której zginęło pięć nastolatek, z powodu lekkomyślności innych ludzi. To niewypowiedziany dramat. Wielka tragedia, niepotrzebna śmierć młodych osób, które dopiero powoli zaczynały wchodzić w życie. 

W mojej zakonnej prowincji zmagamy się od kilku dni z tragiczną wiadomością – jeden z naszych braci, br. Piotr Hejno, zginął w czasie górskiej wędrówki. Młody kapłan, który za kilka dni miał wyjechać na misje w Gabonie. Kończył swój pobyt na kursie językowym we Francji, odbywał indywidualne rekolekcje w pobliżu Wielkiej Kartuzji. Ostatniego dnia rekolekcji wybrał się do klasztoru kartuzów, ukrytego w górach. W czasie tej wędrówki zginął. 

Przykładów takich „bezsensownych” śmierci moglibyśmy z pewnością przytoczyć jeszcze bardzo wiele… 

Św. Paweł głosił, że łaska to „pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię” (2 Tm 1, 10). Jezus swoją śmiercią i zmartwychwstaniem rzuca światło na wszystkie ciemne rzeczywistości naszego życia. Światło, do którego mamy dostęp przez wiarę i oczekiwanie. 

W 2014 r. Piotr napisał takie słowa: „Dopiero zrozumiem pewne rzeczy w swoim życiu, jeśli będę szedł jak uczniowie za Synem Człowieczym. Być ukrytym za Synem. To daje zrozumienie pewnych spraw, sytuacji, wydarzeń mojego życia. Jeżeli pytam Boga o konkret tego, czego nie rozumiem w swoim życiu, nie udaję, że nie ma problemu. Nawet jeżeli pytam o cierpienie, strach, lęk… po co to wszystko?”

Ukryć się za Synem – to jest droga chrześcijanina. 

Jeśli brakuje ci światła wiary na twoje życie, to proś o nie usilnie! Wołaj do Boga o tę łaskę. W niej znajdziesz odpowiedzi. 

„Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.” Kol 3, 2-4