Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

 

Dzisiejsza ewangelia jest trudna do słuchania. Ale dowiadujemy się z niej, że Pan Jezus jest Panem wszystkiego. Pytanie tylko, czy my w to wierzymy? Wyobraźmy sobie taką sytuację, że do naszej szkoły przyjeżdża prezydent Ameryki. Można sobie wyobrazić, jakie byłoby poruszenie. Wszystko musiałoby być przegotowane na najwyższym poziomie. Dlaczego? Bo przyjeżdża wielki przywódca wielkiego kraju, który ma dużą władzę i światowe kontakty.

A teraz wyobraźcie sobie, że Pan Jezus może nieskończenie więcej niż wszyscy ludzie i aniołowie razem wzięci! Bo On jest ponad wszystkim i wszystkimi. Jeżeli w Niego uwierzymy i przyjmiemy Jego Słowo, to dostaniemy wszystko, o co Go poprosimy! I mało tego, dostaniemy za darmo nieśmiertelność! Ale uwaga, jeżeli ktoś nie zechce uwierzyć w Pana Jezusa i odrzuci Go w sposób świadomy, ten nie ujrzy życia i grozić mu będzie gniew Boży.