Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam ktoś głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty! A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.

Tak bardzo mi przykro, że i dzisiaj to zdanie jest tak prawdziwe: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ci którzy ten zamęt sieją, niejednokrotnie powołując się na "dobro Kościoła", walczą oszczerstwami w "obronie wiary" i nie oszczędzają nawet Papieża.

Niech Pan sprawi, abyśmy umieli rozmawiać, nawet spierając się w poszukiwaniu prawdy, ale nie szkodząc sobie wzajemnie, czy niszcząc czyjeś dobre imię.