Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!».

 

 

Mając przed sobą dzisiejszy tekst Ewangelii wg św. Mateusza oraz fragmenty tej Ewangelii z ostatnich dni, możemy trochę stracić orientację w chronologii kolejnych przypowieści o królestwie Bożym. Również samo ich wyjaśnianie nieco odbiega od właściwego porządku.

No i chyba sami Apostołowie wykorzystali to swoiste zamieszanie. Gdy już nie było tłumów słuchaczy, oni sami poprosili Jezusa o wyjaśnienie przypowieści o chwaście. Pewnie myśleli, że skoro już tyle czasu są przy Jezusie, to powinni wszystko wiedzieć, to powinni wszystko rozumieć i żyć tą wiedzą. No i wstydzili się, bo tak nie było...

My już od lat znamy wyjaśnienie tej przypowieści. Ale ciągle aktualny jest wstyd, że czegoś nie rozumiemy, czegoś nie wiemy. Ciągle aktualny jest wstyd, że do wielu prawd Ewangelii jeszcze nie dorośliśmy. A może nawet w wielu kwestiach zawodzimy zaufanie Jezusa?

Chociaż może wstydzimy się naszej małości i niedoskonałości, to jednak pytajmy Jezusa o wyjaśnienie naszych wątpliwości. I błagajmy Go o umocnienie naszej wiary i wierności Jego Ewangelii.