Wtedy Piotr zapytał: "Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?" Pan odpowiedział: "Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi. Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą".

 

Wyobraź sobie, że dowiedziałeś się o tym, że kolega chce ci ukraść telefon. Co zrobisz w takiej sytuacji? Myślę, że będziesz strzegł telefonu jak oka w głowie tak, aby nie udało się go skraść.

Podobnej postawy, ale znacznie trudniejszej, chce nas dzisiaj nauczyć Pan Jezus. Pragnie, abyśmy strzegli naszej duszy przed diabłem, bo jego zamiarem jest ją ukraść. Chrystus może przyjść w każdym momencie, aby zabrać Cię do swojego Królestwa. Dlatego informuje cię o tym, że jest ktoś, kto chce mu w tym przeszkodzić i pragnie, abyśmy w każdym momencie byli przygotowani na Jego powtórne przyjście.

Możemy strzec naszej duszy na wiele sposobów, ale spróbuj się nauczyć jednego bardzo prostego, choć wymagającego sposobu. Jest to modlitwa, którą możesz powtarzać w myślach jak najczęściej w ciągu dnia. Ta modlitwa jest bardzo prosta. Wystarczy powtarzać cały czas "Jezu, kocham Cię" i pamiętaj, że On też cię kocha i to bardzo, bardzo mocno.