Beatyfikacja33 - Ogólnopolskie Rekolekcje - Dzień 12

Przed rozpoczęciem rozważania:

Wycisz swój umysł i swoje serce. Duchowe wyciszenie jest naszą otwartością na łaskę. Modlitwę do Ducha Świętego postaraj się odmówić spokojnie i powoli, wczuwając się sercem w każde ze zdań.

 

Modlitwa do Ducha Świętego

Duchu Święty, przyjdź,
oświeć mrok umysłu,
porusz moje serce,
pokaż drogę do Jezusa,
pomóż pełnić wolę Ojca,
Duchu Święty, przyjdź.
Maryjo, któraś najpełniej
przyjęła słowo Boże,
prowadź mnie.
Duchu Święty, przyjdź!

 

Akt zawierzenia rekolekcji świętemu Józefowi    

Święty Józefie, któremu Dobry Bóg zawierzył opiekę nad Jezusem i Maryją, zawierzam dziś tobie te rekolekcje i proszę cię w imię twojej miłości do Jezusa i Maryi: opiekuj się mną i wszystkimi, którzy te rekolekcje przeżywają, strzeż nas na drodze do Niepokalanego Serca Maryi, wyproś nam u Dobrego Boga łaskę świadomego i głębokiego poświęcenia się Sercu Twojej Umiłowanej Oblubienicy, Maryi, abyśmy oddając się Jej całkowicie, znaleźli się w bezpiecznym schronieniu Jej Niepokalanego Serca, które jest dla nas wielkim darem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

Jezu, Maryjo, Józefie – oświecajcie nas, pomagajcie nam, ratujcie nas. Amen

 

ROZWAŻANIE DNIA:
„I ZOSTAŁ STRĄCONY WIELKI SMOK, WĄŻ STARODAWNY, KTÓRY SIĘ ZWIE DIABEŁ I SZATAN, ZWODZĄCY CAŁĄ ZAMIESZKAŁĄ ZIEMIĘ” (Ap 12,9)

 

Nowy Testament przedstawia szatana jako przeciwnika Bożych planów realizowanych przez Jezusa Chrystusa.

Szatan kusi Jezusa na pustyni, a potem jest wielokrotnie wyrzucany z opętanych, których Jezus uwalnia.

Aktywne działanie szatana sprawia, że jest on nazywany w Ewangelii „władcą tego świata”.

Za pomocą przypowieści Jezus uczy, że działalność szatana polega na wyrywaniu słowa Bożego z serc ludzkich, „aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni” (Łk 8,12).

Szatan pragnie również odkryć słabość uczniów i oskarżyć ich przed Bogiem, Jezus jednak wstawia się za nimi, aby nie ustała ich wiara (Łk 22, 31).

Walka szatana z Chrystusem znajduje swe przedłużenie w walce z Kościołem. Święty Piotr pisze: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5,8-9). Maryja jest naszą PEŁNĄ ZBROJĄ BOŻĄ. Jej Niepokalane Serce jest dla szatana twierdzą niezdobytą.

Chronimy się w Niej poprzez akt poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu.

 

LEKTURA DUCHOWA:

 

1.  Z NAUCZANIA KSIĘDZA PRYMASA STEFANA WYSZYŃSKIEGO:

„Księga Rodzaju przedstawia ład Boży, zaprowadzony stwórczą mocą miłującego Boga. Często powtarza się w niej jako dominanta, stwierdzenie, że wszystko, co uczynił Bóg, było dobre… było bardzo dobre (Rdz 1). […]

Między Boga i człowieka wtrącił się Szatan. Zastanawia nas motyw jego działania. Wiemy, iż działał z nienawiści ku Bogu i usiłował zasiać ją w stworzeniach, które wyszły z ręki Boga przez miłość i w sobie również ujawniały miłość. Wszystko, co w Bogu jest z prawdy, miłości i mądrości, włożył On w najdoskonalsze ze stworzeń – poza aniołami – w człowieka.

Podziwiamy niezgłębioną miłość, którą wlał Bóg w świat stworzeń, aby z ich pomocą wypowiedzieć ją w konkretny sposób. Wszystko to uczynił dla człowieka. Nie miał więc człowiek wątpliwości, że wszystko co go otaczało w raju, było przejawem miłości Bożej. Wiedział, że to jest dla niego. Był tego pewny. Nawet na podstępne pytanie węża: Czy to prawda, że Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? – Ewa spokojnie odpowiedziała: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli (Rdz 3,1-3).

Jest to odpowiedź obiektywna, spokojna, bez cienia wątpliwości i nieufności – rzeczowa informacja udzielona duchowi, którego chytrości pierwsza niewiasta nie przewidziała. Nawet go o nic nie spytała. Nie miała jeszcze doświadczonej roztropności, jaką później objawi Maryja. Prosta, szczera, pierwotna natura, nietknięta grzechem, wie co ma czynić, a czego czynić nie powinna, bo Bóg sobie tego nie życzy. Nie mając żadnych wątpliwości, po prostu informuje.

Ale następuje drugi atak. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! – To jest już próba zasiania nieufności do Boga w sercu człowieka, próba zadania kłamstwa Temu, który jest Prawdą. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3,4-5). Coraz bardziej pogłębia się próba siania nieufności do Tego, który działa przez samą prawdę, mądrość i miłość, który wszystko czyni dla człowieka, nie ukrywając przed nim niczego. Bóg ma proste intencje. Szatan, kierując się nienawiścią do Boga i stworzeń, które są w lepszym niż on położeniu, usiłuje zasiać wątpliwość. Podsuwa więc intencje, których Stwórca nie ma. Rzuca absurdalne posądzenie, iż Bóg boi się człowieka, aby przez osiągnięcie zakrytej przed nim wiedzy, człowiek nie stał się jako bogowie. Jest to posądzenie Prawdy najwyższej o to, że może prawdę ukrywać, zazdrośnie jej strzec, nie dzielić się nią z rozumnym, wolnym i miłującym stworzeniem. A przecież Bóg jest Prawdą, Dobrem, Miłością i Jego przymioty udzielają się człowiekowi, stworzonemu na obraz i podobieństwo Boże.

Szatan jest duchem niepokoju. Zakłóca więc w człowieku równowagę, stan błogiego posiadania pewności. Budzi nieufność tak, iż człowiek zaczyna pytać: kto wie, może istotnie tak jest, jak on mówi…? Może Bóg, kierując się zazdrością o swoją Prawdę, Miłość i Mądrość, chce to wszystko ukryć i zabezpieczyć przede mną?

Pod wpływem wątpliwości rozpoczyna się szukanie prawdy niejako na własną rękę. […]

Do tej pory miał człowiek całkowitą pewność i zaufanie do swego Boga. A teraz stoi jakby na dwóch ruchomych deskach, które ciągle się chwieją. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu upada, wstaje i znowu upada…

Często ludzie sprowadzają istotę grzechu do nieposłuszeństwa. Tymczasem istota grzechu polega na dopuszczeniu wątpliwości. Człowiek zaczyna wątpić, że Bóg jest Prawdą i nie chce, a nawet nie może nas okłamywać; że jest Dobrem i nie może chcieć dla nas zła; że jest Miłością, więc nie może nas nienawidzić i działać przez nienawiść, bo On tylko miłuje i jest niejako skazany na miłość i dobroć.

Ilekroć człowiek wątpi, czy Bóg jest Prawdą, Miłością, Dobrocią i Mądrością, powstaje nieporządek, który jest przyczyną najrozmaitszych udręk. Nic tak nie dręczy, jak dopuszczona wobec Boga wątpliwość! Jest to przyczyna naszej męki, jest to grzech pierworodny, który leży nie tyle w porządku fizycznym, ile psychicznym, duchowym. Ma charakter duchowy, dlatego jest grzechem najcięższym”[40].

 

2.  Z DZIENNIKÓW ALICJI LENCZEWSKIEJ

Jezus:
Dziecko Moje, powiedz dzieciom Moim, że ataki zła spiętrzają się coraz bardziej i nikt na tej ziemi nie jest na tyle osłonięty, aby nie musiał angażować wszystkich swoich sił, żeby ocaleć od niszczącej mocy zła.
Jest czas selekcji, czas stawania w Prawdzie i konieczności opowiedzenia się, po czyjej jest się stronie: Boga czy szatana.
Im kto otrzymał wznioślejsze powołanie ode Mnie, tym większego wysiłku wy- maga wybór pomiędzy tym, co oferuje świat, a w nim szatan, a tym, co zgodne jest z Moją wolą zawartą w Ewangelii.
Nie można, będąc świadomie przy Mnie, deklarując Mi wierność, jednocześnie iść na jakiekolwiek ustępstwa na rzecz grzechu, który zawsze ma swoje korzenie w szatanie. Podobnie na ustępstwo na rzecz słabości natury i pokus świata.
A ponieważ nawałnica zła przelewa się przez świat – ocalenie jest tylko w modlitwie, pokucie i czynach miłosierdzia wobec braci tak samo zagrożonych w duszy swojej.
Aby nie dać się zwieść szatanowi, trzeba trwać w stanie łaski uświęcającej, w stanie modlitwy i nieustającego wzywania Mojego Imienia, tkwić w Kościele, żyjąc pełnią darów Moich tam otrzymywanych.

Nie trzeba się lękać, ale trzeba ze wszystkich sił przylgnąć do Ran Moich i wołać o Miłosierdzie Moje w godzinie sądu nad światem, jaka trwa i zmierza do ostatecznego rozstrzygnięcia. To rozstrzygnięcie odbywa się w sercu każdego człowieka i każdy wydaje wyrok na siebie swoją decyzją wyboru z chwili na chwilę i swoją postawą wobec braci.

Rzeczy drobne, czyny pozornie mało znaczące prowadzą coraz głębiej w jedną z dwu stron: w stronę Boga albo w stronę szatana, który jak pająk swą zdobycz oplątuje coraz ciaśniej nićmi ułudy i zaślepienia tych, którzy nie są Mi wierni w codzienności swojej[41].

 

3.  Z ŻYCIA I ROZWAŻAŃ MATKI ELŻBIETY RÓŻY CZACKIEJ:

Matka Elżbieta nie skupiała się na Szatanie, podkreślała za to moc Bożego działania znacznie przewyższającą wszelkie zakusy szatańskie. Owszem, dzięki łasce Bożej miała w sobie to ogromne wyczucie, które w realny sposób pozwalało jej uchwycić szatańskie sposoby działania i bezbłędnie diagnozować zasadzki i choroby duszy wywoływane przez diabła, u tych, którzy pozwalali się mu uwikłać. W swoich mistycznych przeżyciach wielokrotnie odczuwała jego obecność. Ale zawsze, nawet mimo lęku, które wywoływało w jej sercu jego pojawienie, wiedziała u kogo szukać obrony i kto jest ostatecznym zwycięzcą. Diagnozując choroby zawsze wskazywała lekarstwo: wierną miłość i posłuszeństwo woli Bożej.

“Jest rzeczą niezaprzeczoną, że na ziemi szczęścia trwałego nigdzie nie ma. Stąd cierpienie, smutki, rozpacz, rozgoryczenie. Tam gdzie wiary nie ma, to zrozumiałe. Ale czym się to dzieje, że nawet wśród ludzi wierzących na pozór spotyka się często takie same stany duszy? Przyczyną tego jest pycha, którą Szatan sieje, sączy w dusze. Diagnoza tej choroby – niedostateczna wiara, pycha i brak ducha posłuszeństwa. Lekarstwo na tę chorobę – wiara głęboka, zgadzająca się z wolą Bożą we wszystkich warunkach życia. Naśladowanie Pana Jezusa w pokorze i w szukaniu ostatniego miejsca. Miłość, za którą idzie dar Ducha Świętego – mądrość, która uczy sądzić o wartości wszystkiego w świetle wieczności”[42].

 

ŚWIATŁO: FATIMA, MEDUGORIE, SIOSTRA FAUSTYNA i QUITO

W 1036 punkcie Katechizmu Kościoła Katolickiego czytamy: Stwierdzenia Pisma Świętego i nauczanie Kościoła na temat piekła są wezwaniem do odpowiedzialności, z jaką człowiek powinien wykorzystywać swoją wolność ze względu na swoje wieczne przeznaczenie. Stanowią one równocześnie naglące wezwanie do nawrócenia.

 

Fatima

13 lipca 1917 roku Matka Boża ukazała się dzieciom po raz trzeci. Raz jeszcze poprosiła o codzienne odmawianie Różańca oraz zapowiedziała, że w październiku uczyni cud i powie, kim jest oraz czego chce. Następnie powiedziała do dzieci:
„Umartwiajcie się w intencji grzeszników i odmawiajcie często, zwłaszcza po jakimś umartwieniu: „O mój Jezu, to z miłości ku Tobie, o nawrócenie grzeszników i jako zadośćuczynienie za popełnione grzechy, raniące Niepokalane Serce Maryi”.

To, co stało się chwilę później, dzieci opisują w następujący sposób:
Mówiąc te ostatnie słowa, rozłożyła ręce. Strumień światła zdawał się przenikać ziemię, zobaczyliśmy wtedy jakby ocean ognia i zanurzone w tym ogniu diabły i dusze, które były przezroczyste, czarne lub brązowe, o ludzkich kształtach. Unosiły się w tej pożodze, krzycząc i jęcząc z bólu i rozpaczy. To było tak przerażające, że drżeliśmy ze strachu. Diabły odróżniały się od dusz kształtami strasznymi i odrażającymi. Były przezroczyste jak żarzące się węgle.

Następnie dzieci kontynuują opowieść:
Po wizji piekła Matka Boża przemówiła do nas z wielką dobrocią i smutkiem:
„Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Aby je ratować, Pan Bóg chce rozszerzyć na świecie nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca”.

 

QUITO

W 1610 roku Matka Boża zaczęła się ukazywać przełożonej sióstr Niepokalanego Poczęcia w Quito (stolica Ekwadoru), Mariannie Franciszce de Jesús Torres y Berriochoa (1563–1635). Przekazała jej orędzia, które zapowiadały to, co będzie się działo w wieku XX oraz XXI.

20 stycznia 1610 roku Matka Boża objawiła się jej i powiedziała między innymi: Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania.

Następnie Matka Najświętsza zaczęła mówić o ataku na sakrament małżeństwa oraz kapłaństwa:
Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, niewłączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych.

Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwieść wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.

W tych gorzkich w odbiorze orędziach otrzymujemy jednak również zapowiedź tryumfu Boga, który dokona się przez tryumf Niepokalanego Serca Maryi:
Gdy wydawać się będzie, że zło już zwyciężyło, będzie to znak nadejścia mojej godziny, kiedy Ja w cudowny sposób zrzucę z tronu nadętego pychą i przeklętego na wieki szatana, depcząc go mą stopą i skuwając go kajdanami w przepaściach piekielnych.

 

Ostatecznym celem jest NIEBO

13 maja 2000 roku miała miejsce beatyfikacja Franciszka i Hiacynty z Fatimy. Tego dnia w liturgii słowa Bożego na całym świecie czytano słowa Apokalipsy świętego Jana. Papież Jan Paweł II odniósł się do tych słów:
„I inny znak się ukazał na niebie: (…) wielki Smok” (Ap 12,3).

Orędzie Fatimy wzywa do nawrócenia, ostrzega ludzkość, aby nie stawała po stronie smoka, który „ogonem zmiata trzecią część gwiazd niebieskich i rzuca je na ziemię” (por. Ap 12,4). Ostatecznym celem człowieka jest niebo, jego prawdziwy dom, gdzie Ojciec niebieski oczekuje wszystkich z miłosierną miłością.

Tu chodzi o NIEBO.
Tu chodzi o to, aby nas ratować.
Taki jest cel wszystkich działań Opatrzności Bożej.
Taki jest cel poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi.


WEZWANIE DNIA

Aby dobrze zrozumieć trudne prawdy dotyczące walki duchowej, istnienia szatana oraz piekła – musimy je ZAWSZE ODCZYTYWAĆ W ŚWIETLE NIESKOŃCZONEJ MIŁOŚCI BOGA. Dlatego też dziś, w ramach zadania dnia – przyjmij do serca słowa, które Pan Jezus przekazał Alicji Lenczewskiej:

Dziecko Moje, kontempluj w sercu swoim słowa Pisma: „Do końca nas umiłował” podczas każdej modlitwy twojej, przybliżając serce swe do tego, o czym mówi ta modlitwa i co pokazuje jej treść. Szczególnie rozważając kolejne tajemnice Różańca Świętego i stacje drogi krzyżowej.
Pytaj Mnie i pragnij pojąć, co znaczą te słowa, ciągle: przy powszednich czynnościach dnia, przy problemach życiowych, podczas sytuacji, w jakich uczestniczysz, przy spotkaniach z ludźmi, podczas pracy i wykonywania różnych powinności.
Niech ta myśl i to pytanie kierowane do Mnie stanie w centrum twego serca i umysłu i niech przenika całą twą istotę i wszystko wokół ciebie.
Będziesz poznawać głębiny miłości Mojej. Będziesz coraz bardziej we Mnie i coraz bardziej Ja będę w tobie. Będziesz Marią rodzącą Mnie dla świata i każdego człowieka: apostołką miłości Mojej (Słowo pouczenia, nr 338).

 

ŚWIATŁO SŁOWA:
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16)

 

MAŁY WIECZERNIK MODLITWY:
Słowo Boże mówi, że w chwili swojej największej walki Jezus „jeszcze usilniej się modlił” (Łk 22,44). Zwycięstwo rodzi się w modlitwie.
Znajdź dziś 5–15 minut na modlitwę osobistą w ciszy. Módl się tak, jak cię poprowadzi twoje serce.
Możesz trwać w ciszy. Możesz rozmawiać z Jezusem, zadając konkretne pytania. Możesz zaprosić Maryję i modlić się w Jej obecności.
Czas osobistej modlitwy to najważniejszy czas tych rekolekcji.

 

NA KONIEC: „ZABIERZ SŁOWO!”
Wybierz z tego dnia jedno zdanie, myśl lub słowo, które najbardziej cię dotknęło, i rozważaj je w swoim sercu nieustannie aż do następnej medytacji.
Czyń tak jak Maryja, która „zachowywała te sprawy w swoim sercu i rozważała je”.


DZIĘKCZYNIENIE:
Podziękuj Panu Bogu, odmawiając trzykrotnie modlitwę:
CHWAŁA OJCU I SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU, JAK BYŁA NA POCZĄTKU TERAZ I ZAWSZE I NA WIEKI WIEKÓW, AMEN.


ŚWIADECTWO:

Był to czas piękny, ale i trudny...

W czasie trwania rekolekcji nieustannie czułam miłość i opiekę Maryi. Był to czas piękny, ale i trudny, podczas którego wyczuwałam ogromną duchowa walkę. Doświadczałam niesamowicie silnych, wręcz irracjonalnych pokus do grzechu. Miałam wrażenie, że postradam zmysły. Kiedy z ufnością prosiłam o pomoc Maryję, pokusy natychmiast odchodziły. Ten moment, kiedy kusze- nie odstępowało ode mnie, czułam niemalże fizycznie, jakby Maryja stawała pomiędzy mną, a nieprzyjacielem. Osłaniała mnie swoim ciałem jak tarczą, wobec której zły duch nie miał żadnych szans.

Joanna

 

40. S. Wyszyński, Miłość na co dzień. “Soli Deo” 2001 r., s. 24-26.

41. A. Lenczewska, Słowo pouczenia, nr 322.

42. E. R. Czacka, Dyrektorium, Laski, dn. 2 II 1929 r.

 

Wersja skrócona - skrócona do 15 minut forma rekolekcji zawierająca głównie nauczania kardynała Wyszyńskiego oraz Matki Elżbiety Róży Czackiej TUTAJ!