Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który Go miał wydać: "Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?" Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano. Na to rzekł Jezus: "Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie". Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili zabić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.

 

BETANIA to…

… miejsce, w którym Jezus odwiedza Martę, Marię i Łazarza. Istniej w tym domu wielka miłość. Każdy z domowników w różny sposób okazuje życzliwość. Marta – posługuje, Maria – namaszcza Jezusowi nogi olejkiem, Łazarz – zapewne towarzyszy Jezusowi i prowadził z Nim konwersację.

Gesty mówią silniej niż słowa. Te małe, drobne, codzienne uczynki niosą ze sobą wielkie przesłanie. Są znakiem miłości bliźniego.

BETANIA to…

… może być też Twoje serce. Czy jest w nim miejsce na te drobne czyny miłości? Czy jest w nim miejsce dla Chrystusa? A może jest w Twym sercu nadmierna codzienna aktywność, pracoholizm, które oddalają Ciebie od Chrystusa, rodziny, przyjaciół?

Czy potrafisz zatrzymać się i usiąść z Jezusem, z tymi, którzy potrzebują twojej obecności? Dzisiejsza Ewangelii wzywa do tego, by być dla innych, by mieć dla nich czas.