Błogosławieństwo

Poniedziałek, Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (1 stycznia), rok B, Lb 6,22-27

Pan mówił do Mojżesza tymi słowami: «Powiedz Aaronowi i jego synom: Tak oto macie błogosławić Izraelitom. Powiecie im: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem”. Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił».

 

Jedno z najsłynniejszych błogosławieństw, używane przy rozmaitych okazjach, by dobrze życzyć tym, których uważamy i traktujemy jako najbliższych zarówno ze względu na więzy krwi, jak i to samo źródło wiary. I rzeczywiście, Mojżesz przekazuje polecenie błogosławieństwa w słowach: „W taki sposób będziecie błogosławić synów Izraela (…)” (Lb 6,23).

O ile łatwo te sześć dobrych słów wydostać z naszych ust, gdy mamy błogosławić tym, o których możemy biblijnie zaświadczyć „Dobrze nam tu być” (por. Mt 17,4 i par.), o tyle wargi dziwnie zaciskają się, kiedy mamy pobłogosławić tym wszystkim, z którymi – delikatnie rzecz ujmując – wciąż nam „nie po drodze”. Dlatego przed lekturą tekstu z Księgi Liczb konieczne jest wezwanie obecności i pomocy Ducha Świętego, bez którego będziemy stać w miejscu, gdy trzeba wyjść do sióstr i braci z przekonaniem, że autentycznie życzymy im wszystkiego, czego Bóg (którego znamy, którego kochamy i któremu wierzymy) chce dla nas… Co więcej, mamy szczere pragnienie, by byli bezpieczni w każdym momencie życia, by stawali się codziennie radością Boga i by z Jego twarzy nie schodził uśmiech bezbrzeżnego zadowolenia, gdy na nich patrzy… A przecież chodzi również o życzenia łaskawości, czyli napełniania ich rąk miłosierdziem pochodzącym również z naszego serca… I by oczy Boga były utkwione w nich w każdej sekundzie życia, aby nigdy nie uwierzyli w to, że nie warto wierzyć Bogu… Aż wreszcie szczerym sercem możemy życzyć daru pokoju, który nie jest „świętym spokojem”, ale doświadczeniem jedności z Panem wszechrzeczy i przekonaniem, że nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga (por. Rz 8,39).

Dlatego dziś tym bardziej proszę Ducha Bożego, by nauczył nas błogosławić sobie nawzajem… i błogosławię każdemu z Was, jak tylko potrafię +