Wychwalajmy mężów sławnych i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia. Ci są mężowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem są ich następcy. Potomstwo to trzyma się Przymierza, a przez nich – ich dzieci. Potomstwo ich trwa na zawsze, a chwała ich nie będzie wymazana. Ciała ich w pokoju pogrzebano, a imię ich żyje w pokoleniach. Narody opowiadają ich mądrość, a zgromadzenie głosi chwałę.

 

…dobrym dziedzictwem są ich następcy…

Jak bardzo życie musi być przeżywane w służbie „dla”, żeby dziedzictwem nie było coś, ale ktoś. 

Dziedzictwo, czyli to, co zostawiam po sobie, ma wartość największą, jeśli są tacy, którzy poświęcą temu swoje życie, dla których będzie to życiowa treść. 

Jeśli to, co robię na co dzień, jest tylko jakimś wypełnianiem obowiązku bez wkładania w to życia, to będę miał poczucie, że tracę życie. A w życiu przecież chodzi o to, by życia nie tracić, ale je przekazywać. Tylko wtedy jest to błogosławiona strata.