Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: «Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą». Drugie jest to: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

 

Dla niektórych sprawy oczywiste, nie zawsze pozostają oczywiste. Jezus przypomina uczonemu w Piśmie rzecz oczywistą – kochać Boga i bliźniego. Być może ów człowiek znał odpowiedź, ale wywodząc się ze środowiska żydowskiego, które zobligowane było do zachowywania 613 przykazań, wolał się dopytać Nauczyciela. Przykazania żydowskiego prawa religijnego w liczbie 613 miały swoją symbolikę. 248 to według tradycji liczba kości w ludzkim ciele, a 365 jest liczbą dni w roku. Tyle zatem istniało nakazów (248) i zakazów (365). Ogromna liczba.

Jezus, odpowiadając na zadane pytanie, „redukuje” tę liczbę do 2: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą… Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. To wystarczy, aby posiąść królestwo Boże. Oba przykazania są bardzo ściśle ze sobą związane. Kto szczerze kocha Boga, będzie naprawdę kochał drugiego człowieka. Ważna jest kolejność – najpierw Bóg, a następnie człowiek. Od miłości Boga w kierunku miłości do drugiego człowieka. „Powinniśmy kochać Boga i siebie nawzajem tak, jak Bóg nas ukochał…” (Święta Matka Teresa z Kalkuty).